Archiwum autora: Paweł Podniesiński

Fortepian Chopina w Dębinkach, czyli przyszłe Muzeum Norwida już działa

Fortepian Chopina w Dębinkach, czyli przyszłe Muzeum Norwida już działa

Melomani oraz miłośnicy twórczości Cypriana Kamila Norwida, którzy odwiedzili pałac w Dębinkach w niedzielę 19-go czerwca br., z pewnością będą długo wspominać przeżyte w trakcie plenerowego koncertu wzruszenia artystyczne. Utwory Fryderyka Chopina grał na zabytkowym wiedeńskim fortepianie z początku XIX wieku znakomity pianista – Karol Radziwonowicz. Muzyka Chopina była przeplatana recytacją poezji oraz prozy Norwida w wykonaniu uznanych aktorów scen warszawskich – Doroty Landowskiej oraz Mariusza Bonaszewskiego. Szczególne wrażenie na słuchaczach zrobiło brawurowe wykonanie Fortepianu Chopina przez M.  Bonaszewskiego. Jednakże cały trwający godzinę koncert wypełniony był perełkami muzycznymi i literackimi. Wykonawcy pożegnani zostali rzęsistymi oklaskami.

Gospodarzem tego miejsca i pomysłodawcą letnich koncertów jest nasz komiliton, pan Jacenty Matysiak, dyrektor znajdującego się w stanie budowy Muzeum Cypriana Kamila Norwida w pałacu w Dębinkach. Budowa muzeum jest wspierana finansowo przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Fundację Museion Norwid oraz władze powiatu Wyszkowskiego, na którego terenie znajduje się ten zabytkowy obiekt. Cyprian Norwid wiele czasu spędzał w majątku Dębinki, który wówczas należał do jego wuja, Ksawerego Dybowskiego. W pałacu eksponowana jest obecnie powiększona reprodukcja widoku pałacu w Dębinkach wykonana ręką Artysty. Budynek pałacu, wielokrotnie przebudowywany, został odbudowany po wojennych zniszczeniach i przez wiele lat mieścił dom dziecka. Obecnie obiekt jest zabezpieczony i czeka na kompleksowy remont, po zakończeniu którego będzie mieścił Muzeum Cypriana Norwida. Warto w tym miejscu dodać, że w działania Fundacji Museion Norwid oraz w projekt stworzenia Muzeum Cypriana Norwida jest również zaangażowany inny nasz komiliton, prof. Tomasz Korpysz, który jest przewodniczącym Rady Fundacji.

Po zakończeniu części artystycznej obecni na koncercie członkowie TBP zostali zaproszeni przez pana Jacentego Matysiaka do zwiedzenia kolekcji pamiątek po Cyprianie Kamilu Norwidzie, znajdującej się czasowo w gościnnych murach renesansowego pałacu w Chrzęsnem, kilka kilometrów od Dębinek. Obejrzane przez nas eksponaty, które wg słów p. Matysiaka stanowią tylko część posiadanych przez Fundację pamiątek po Norwidzie, dobrze świadczą o przemyślanej i skutecznej polityce zakupów rzadkich i poszukiwanych obiektów związanych z Poetą. W salach wystawowych pałacu w Chrzęsnem prezentowanych jest wiele pierwodruków oraz imponujący zbiór oryginalnych rysunków i grafik Cypriana Norwida.

Wróciliśmy do Warszawy pełni doznań artystycznych i wdzięczności za możliwość zapoznania się z realizowanym przedsięwzięciem, które będzie w przyszłości, oby nieodległej, pielęgnowało pamięć o wielkim polskim Poecie.

Zachęcamy Państwa do spędzenia niedzielnego popołudnia z Norwidem i Chopinem w Dębinkach (ul. Pałacowa 7, godz. 16.00) – koncerty będą organizowane cyklicznie w każdą niedzielę do końca sierpnia (wg. informacji otrzymanych od organizatorów), a szczegółowe informacje można uzyskać na stronie https://tubawyszkowa.pl/ w zakładce Kalendarz.

                                                                                                                                  sek.

Drodzy Komilitoni,

z radością informujemy, że Pan Jan Straus, nasz członek i kolega, został nagrodzony przez Kapitułę Nagrody “Kolekcjonerstwo – nauka i upowszechnianie” im. Feliksa Jasieńskiego WYRÓŹNIENIEM SPECJALNYM.

Nagroda za rok 2021 została wręczona podczas uroczystości w Muzeum Villa la
Fleur.

Serdecznie gratulujemy!

Jest to również powód do satysfakcji dla wydawcy książki Teraz okładka!,
Dariusza Pawłowskiego i Oficyny Kolekcjoner. Dariuszu, wielu sukcesów
wydawniczych!

Prezes i Zarząd TBP

Kondolencje

Wyrazy głębokiego żalu i współczucia, z powodu śmierci żony, składamy
naszemu Drogiemu Komilitonowi i Przyjacielowi, Zbigniewowi Jóźwikowi.

Prezes i Zarząd TBP w Warszawie

Nagrody dla komilitonów!

Szanowni Państwo,
26 maja 2022 roku podczas Targów Książki w Warszawie dwaj nasi komilitoni Jan Straus oraz Dariusz Pawłowski otrzymali następujące nagrody w 62. Konkursie Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek na “Najpiękniejsze Polskie Książki 2021”:

WYRÓŻNIENIE:

Teraz okładka! T.1 i 2 – Jan Straus
projekt okładki: Wilhelm Sasnal
opracowanie graficzne okładki wg oryginału: Agata Biskup
opracowanie grafik i zdjęć: Piotr Karpiński
łamanie: Krzysztof Konarski
wydawca: Oficyna KOLEKCJONER – Dariusz Pawłowski, Warszawa
druk i oprawa: Drukarnia POZKAL, Inowrocław

NAGRODA SPECJALNA (przyznana pierwszy raz w historii Konkursu na Najpiękniejszą Polską Ksiązkę) dla

Jana Strausa
autora dwutomowej książki Teraz okładka!
za obszerne opracowanie historii polskiej grafiki książkowej
oraz za działania na rzecz dokumentacji i promocji sztuki książki

Ponadto

Towarzystwo Bibliofilów Polskich w Warszawieprzyznało tradycyjną NAGRODĘ HONOROWĄ

(piękne dyplomy wykonał jak zwykle Włodzimierz Rudnicki):

Joannie Jopkiewicz za projekt graficzny i skład książki W drodze. Wrocław śladami Tadeusza Różewicza, wydanej nakładem Wydawnictwa WARSTWY, współwydawca Wrocławski Dom Wydawniczy, Wrocław 2021
oraz
Ryszardowi Bienertowi za projekt graficzny i skład książki Theatrum Jerzego Nowosielskiego wydanej przez Państwową Galerią Sztuki, Sopot 2021

Katalog konkursowy do pobrania ze strony ptwk.pl.

Prestiżowa nagroda dla Zbigniewa Jóźwika

Z wielką radością informujemy Państwa, że Zbigniew Jóźwik, nasz komiliton z Lublina, został uhonorowany złotym medalem “Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Uroczystość wręczenia medalu dostojnemu laureatowi miała miejsce w dniu 24 maja br. w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Henryka Łopacińskiego w Lublinie i była jednym z punktów programu obchodów 115-lecia tej szacownej książnicy lubelskiej.

Zbigniew Jóźwik urodził się w 1937 roku w Opolu Lubelskim, ale praktycznie przez całe swoje życie jest związany z Lublinem. W mieście tym kończył szkołę, studiował i pracował naukowo w Zakładzie Fizjologii Roślin Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Uczestniczył w sześciu ekspedycjach naukowych na Spitsbergen. Z powodzeniem od blisko sześćdziesięciu lat zajmuje się grafiką artystyczną, przy czym rozgłos przyniosły mu cykle linorytów takie jak “Madonny” oraz “Krzyże”. Jest wiceprezesem Lubelskiego Towarzystwa Miłośników Książki oraz członkiem honorowym Towarzystwa Bibliofilów Polskich w Warszawie. Otrzymany medal powiększy jego pokaźną kolekcję nagród, medali i dyplomów otrzymanych w ciągu pracowitego życia. Zainteresowanych różnorodną twórczością Zbigniewa Jóźwika odsyłam do niedawno wydanej (w 2021 r.) bibliografii jego prac wykonanych w latach 1962 – 2020, znakomicie opracowanej przez innego naszego zasłużonego komilitona Romana Nowoszewskiego.

Piszący te słowa miał przyjemność spotkać się z laureatem w Lublinie przy okazji zwiedzania wystawy jego prac “Madonny” w galerii filii Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie. Wraz z dwójką zaprzyjaźnionych bibliofilów z warszawskiego TBP odwiedziliśmy Zbyszka dzień po otrzymaniu przez niego medalu. Wystawa była rewelacyjna, ale najciekawsze było osobiste spotkanie ze Zbyszkiem i odwiedzenie jego Jóźwiczówki. Zbyszek jest osobą niezwykle skromną, ale pozwolę sobie napisać, że trudno byłoby nie tylko w Lublinie znaleźć osobę bardziej godną otrzymania tego złotego medalu. Zbyszku, wszystkiego najlepszego od przyjaciół z TBP!

                                                                                                                                  sek.

Zbigniew Jóźwik
Zbyszek Jóźwik oprowadzający kolegów z TBP po swojej wystawie “Madonny”, Lublin, 25.05.2012 (fot. J.Świerkocki)

Zbigniew Jóźwik
(fot. Piotr Michalski/Polskie Radio Lublin)
Zbigniew Jóźwik
(fot. Piotr Michalski/Polskie Radio Lublin)

Andrzej Pasikowski (1928-2022)

Zmarł nasz komiliton, członek Towarzystwa Przyjaciół Książki (od 1980 r.), a następnie Towarzystwa Bibliofilów Polskich w Warszawie. Był matematykiem, człowiekiem o różnorodnych zainteresowaniach.

Pasjonowała go heraldyka. Kolekcjonował polskie ekslibrisy heraldyczne. Stworzył unikalny system komputerowy SEXHP (System EXlibrisów Heraldycznych Polskich). Opracował sztuczny sformalizowany język opisywania herbów (przy użyciu komputera). Przygotowywał do druku książkę pt. “Komputeryzacja polskiej heraldyki”. Był autorem pierwszego w Polsce, a może nawet w Europie, ekslibrisu wykonanego techniką komputerową.

Znawca wiedzy winiarskiej i miłośnik wina. Wśród Jego pasji warto jeszcze wymienić: genealogię, astrologię, religioznawstwo, malarstwo i sztukę kulinarną. Zbierał książki ze wszystkich tych dziedzin, tworząc ciekawą  bibliotekę. Miał wiele prelekcji i wystaw. W pamięci wielu bibliofilów pozostała z pewnością  Jego wspaniała enologiczna prelekcja wygłoszona w 1995 roku pt. “Moje zainteresowania winiarskie”.

Cześć Jego pamięci.

Nabożeństwo żałobne odbędzie się w dniu 28 kwietnia 2022 roku o godzinie 9.00 w kościele św. Karola Boromeusza na Powązkach.

Jerzy Kasprzyk (1945-2022)

Zmarł nasz komiliton, członek Towarzystwa Przyjaciół Książki (od 1987 r.), a następnie Towarzystwa Bibliofilów Polskich w Warszawie. Był inżynierem elektronikiem, człowiekiem o szerokich zainteresowaniach. Zbierał książki dotyczące Marii Hoene-Wrońskiego, Andrzeja Towiańskiego i Wincentego Lutosławskiego. Miał kolekcję druków dotyczących mesjanizmu i szeroko pojętej filozofii bytu. Interesował się demonologią i parapsychologią. Amatorsko zajmował się introligatorstwem i konserwacją książki.

W latach 1987-1988 wspólnie z W. Przyłuskim wydawał komputerowe czasopismo “Szpargały w zbiorach warszawskich bibliofilów”. Pod egidą Oddziału Warszawskiego TPK w grudniu 1987 roku zorganizował razem z W. Przyłuskim dwa kiermasze książki na rzecz dzieci specjalnej troski. Uczestniczył w wielu naszych spotkaniach i brał udział w wystawach.

Zmarł 6 kwietnia 2022. Cześć Jego pamięci.

Nabożeństwo żałobne odbędzie się w dniu 19 kwietnia 2022 roku o godzinie 12.00 w kościele drewnianym św. Wincentego a Paulo na Cmentarzu Bródnowskim.

Ważą się losy…

Na początku lutego br. wpłynął do Sejmu poselski projekt, który wywołał – i nadal wywołuje – ogólny sprzeciw i burzę protestów świata kultury, instytucji, stowarzyszeń i zwykłych obywateli w Polsce, co pokazuje ogromną troskę i świadome działanie wielu kręgów i środowisk, którym leży na sercu dobro i dziedzictwo narodowe.

Projekt dotyczy zamiaru przekazania państwu węgierskiemu Kodeksu Macieja Korwina, manuskryptu z XV. wieku, który od ponad czterystu lat przechowywany jest w Toruniu, obecnie znajduje się w Książnicy Kopernikańskiej. Kodeks ma być rewanżem za otrzymaną w darze od władz węgierskich dziecięcą zbroję Zygmunta Augusta – obecnie w zbiorach wawelskich. “Wymiana” ta, niestety podszyta politycznym kontekstem, urasta do bezprecedensowej kwestii, która ma być rozwiązana w najbliższych dniach.

O reakcjach, petycjach etc. mówią i piszą szeroko media.

Środowiska bibliofilskie nie pozostały w tyle.

Pięć towarzystw bibliofilskich z Kalisza, Łodzi, Poznania, Torunia i Warszawy, skierowało list bezpośrednio do Ambasady Węgierskiej w Warszawie. We fragmencie czytamy: [-] Pragniemy podkreślić, że odebranie Polakom dzieła Naldiego będzie odebrane w naszym społeczeństwie jako wielka krzywda i niesprawiedliwość. Ponadto, zamiast wspierać ideę przyjaźni między naszymi narodami, przyczyni się do negatywnego postrzegania Węgrów w Polsce. Wobec powyższego apelujemy do Pani Ambasador o wpłynięcie na rząd węgierski, by zrezygnował z “prezentu” od rządu polskiego [-]. Podpisało pięciu prezesów wymienionych towarzystw.

Wystosowałem ponadto list do Prezesa Rady Ministrów, p. Mateusza Morawieckiego, wyrażając niepokój i niezgodę na próbę przekazania Kodeksu: [-] Jest rzeczą zrozumiałą, ze strona polska czuje się w obowiązku zrewanżować darczyńcy węgierskiemu, ale gest wdzięczności powinien być uprzednio głęboko przemyślany. Określenie tego faktu, jako “zwrot manuskryptu państwu węgierskiemu”, nie jest jednak prawdziwe. My niczego Węgrom nie zwracamy, gdyż niczego nie zabraliśmy. [-] Nie możemy zgodzić się na pozbawienie narodowego dziedzictwa kultury obiektu o tak bezcennej wartości. Natomiast forma procedowania i propozycja finansowego zadośćuczynienia Książnicy Kopernikańskiej budzi wiele kontrowersji. Czy zapomnieliśmy o niepowetowanych stratach, o bezpowrotnym zniszczeniu, grabieży i utracie ogromu zasobów kultury na przestrzeni ostatnich wieków? Zapomnieliśmy o pokoleniach naszych dziadów i ojców, którzy z narażeniem życia ratowali i pieczołowicie chronili te dobra, które można było jeszcze ocalić? . [-] Przykładem poczynań ostatnich dni jest, powinna być troska o zachowanie naszego dziedzictwa, tego, co gromadzone zostało w naszej ojczyźnie dzięki mądrości, zasobności i hojności mecenasów sztuki, czy literatury. Musimy wszyscy o to dziedzictwo dbać, bo nie jest ono dane raz na zawsze, czego dowiodła smutna historia naszych nie tak dawnych dziejów.

Podpisując te słowa, jako prezes Towarzystwa Bibliofilów Polskich w Warszawie, miałem nadzieję, że wyrażam opinię większości naszego środowiska. List jednak napisałem w swoim imieniu.

Ważą się losy… Wkrótce się okaże, czy nasz głos był słyszalny.

W czasie, kiedy wojna dotknęła naszego sąsiada, Ukrainę, napadniętą przez Rosję, wiele spraw ważnych i mniej ważnych odkładamy na później. Ale nie tę.

Zła decyzja w sprawie Kodeksu Macieja Korwina z Książnicy Kopernikańskiej przyniesie nie tylko nieprzewidywalne, tragiczne skutki dla kultury polskiej, ale stworzy niebezpieczny precedens na przyszłość.

Cezary Kozak

Prezes TBP

Waldemar Berłowski (1931-2022)

Zmarł nasz kolega, komiliton, członek Towarzystwa Przyjaciół Książki (od 1986 r.), a następnie Towarzystwa Bibliofilów Polskich w Warszawie. Był ekonomistą, ale bardzo dobrze czuł się w gronie miłośników książek. Gromadził druki dotyczące genezy godła państwa polskiego i część z nich, głównie sprzed roku 1939, pokazał na wystawie zbiorowej X Salon Bibliofilski (listopad – grudzień 1998). Ekspozycję zatytułował “Orzeł Polski”. Miał również bogaty zbiór książek dotyczących twórczości K. K. Baczyńskiego.

W 2008 r. wspólnie z A. Gołosiem, J. Kozłowskim, K. Pątkiem i W. Przyłuskim wydał w nakładzie stu egzemplarzy druczek zatytułowany “Kitab al-hajawan (Księga zwierząt)”. Był stałym uczestnikiem spotkań, odczytów, wycieczek i innych spotkań bibliofilskich. Koleżeński i uczynny, cieszył się przyjaźnią i szacunkiem kolegów.

Zmarł 20 lutego 2022. Cześć Jego pamięci.

Msza święta odprawiona zostanie 1 marca 2022 r. o godz. 11.00. w kościele parafialnym pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus, ul. Rybnicka 27 (róg. ul. ks. J. Chróścickiego).

Aukcyjne Szaleństwo

Okres wakacyjny jest dobrym momentem na podsumowanie zakończonego niedawno wiosenno-letniego sezonu aukcyjnego na rynku książki antykwarycznej. Nasuwa się przede wszystkim jedna myśl ? przytłaczająca liczba aukcji zorganizowanych za pośrednictwem portalu OneBid. Końcówka tegorocznego sezonu była absolutnie rekordowa zarówno pod względem liczby przeprowadzonych aukcji jak również ilości obiektów oferowanych na tychże aukcjach. Z archiwum aukcji portalu OneBid wynika, że w dwóch ostatnich miesiącach sezonu (maj i czerwiec) portal zorganizował 20 aukcji książkowych, a liczba oferowanych na tych aukcjach obiektów wyniosła ponad 10 tysięcy. Do powyższego zestawienia należy jeszcze dodać aukcję antykwariatu Lamus na portalu SECRETERA (maj; 810 pozycji) oraz tzw. ?wakacyjną aukcję? krakowskiego antykwariatu Rara Avis przeprowadzoną na zakończenie sezonu, oczywiście na portalu OneBid (lipiec; 463 pozycje).

Powyższe liczby mogą przyprawić bibliofila śledzącego rynek książek antykwarycznych o zawrót głowy, szczególnie gdy porówna on podane powyżej dane z okresem sprzed pandemii, gdy w porównywalnym okresie organizowano nie więcej jak 10 aukcji, a łączna liczba oferowanych na tych aukcjach pozycji była zdecydowanie mniejsza. Wygląda na to, że głównymi czynnikami odpowiedzialnymi za znaczny wzrost liczby aukcji w ostatnim okresie są niższe koszty organizacyjne ponoszone przez antykwariuszy oraz znacznie mniejszy wysiłek organizacyjny wymagany aby przeprowadzić aukcję na portalu internetowym OneBid. Organizowanie aukcji po prostu stało się tańsze i prostsze, a domy aukcyjne dodatkowo korzystają jeszcze na znacznym wzroście liczby uczestników w aukcjach, gdyż do grona bywalców tradycyjnych aukcji stacjonarnych dołączyła duża grupa klientów nie biorących dotychczas udziału w tradycyjnych aukcjach ale znakomicie radzących sobie na aukcjach internetowych. W tej sytuacji właściwie należy się cieszyć, że są jeszcze antykwariaty, które nie do końca zrezygnowały z druku katalogów aukcyjnych (ukłony m.in. dla antykwariatów Rara Avis, Wójtowicz oraz Lamus). Warto w tym miejscu wspomnieć o tekście Anatola France?a o katalogach antykwarycznych, który przypomina w swojej pięknej książce ?Przypadki Jej Królewskiej Mości Książki? Ludwik Gocel ? ?Nie znam żadnej lektury bardziej porywającej od lektury katalogów antykwarskich?. Wypowiedź ta znajduje się w częściowo autobiograficznej książce Anatola France?a ?Zbrodnia Sylwestra Bonnarda?. Nadchodzący jesienno-zimowy sezon aukcyjny udzieli przynajmniej częściowo odpowiedzi, czy obserwowane ostatnio na rynku aukcyjnym tendencje są trwałe czy też są raczej wynikiem splotu kilku czynników o charakterze krótkoterminowym.  Może się okazać, że po uporaniu się z pandemią i otwarciu gospodarki pojawią się nowe możliwości inwestycyjne lub wzrosną stopy procentowe, a nowi klienci odwrócą się od rynku książek w kierunku bardziej atrakcyjnych finansowo możliwości.  Za wcześnie aby wyciągać daleko idące wnioski ale nie zdziwię się obserwując za kilka miesięcy pewien spadek liczby uczestników aukcji internetowych oraz towarzyszący temu spadek osiąganych cen.

Na razie antykwariusze są zachwyceni nowymi możliwościami i osiąganymi obrotami na aukcjach. A największym przegranym ?nowego porządku? na rynku aukcji antykwarycznych jest tradycyjna aukcja, prowadzona w często zatłoczonej salce aukcyjnej przez aukcjonera wyposażonego w nieodzowny młotek. Niejednemu bibliofilowi, w tym piszącemu te słowa, brakuje tego specyficznego klimatu tradycyjnej aukcji, z bezpośrednimi emocjami aukcyjnymi, spięciami pomiędzy uczestnikami licytacji czy ciętymi komentarzami wytrawnego aukcjonera, takiego chociażby jak nieodżałowany Michał Hilchen. I nie można nie wspomnieć w tym miejscu o niezwykle ważnej funkcji tradycyjnej aukcji ? było to zawsze miejsce spotkań miłośników książek, dające im możliwość zobaczenia się z dawno niewidzianymi przyjaciółmi lub umożliwiające nawiązanie nowych przyjaźni. Ale niestety ? zmiany organizacyjne na rynku książki antykwarycznej wydają się być nieodwracalne. Schyłek tradycyjnej aukcji antykwarycznej jest kolejnym przykładem, gdy godna zachowania tradycja ponosi sromotną klęskę w starciu z nowoczesnością i pogonią za zyskiem.

Z wakacyjnymi pozdrowieniami,

Józef Świerkocki